06 · Po dostawie
Co się dzieje, gdy się zepsuje.
I tak się psuje. Pojazd, który lata dziesięć godzin dziennie nad granią, się psuje, a właściwe pytanie brzmi nie czy, tylko kto go naprawi i w jakim czasie.
Naprawiamy sami, w Genui. Części, które zużywają się pierwsze, to śmigło, nogi podwozia i moduł VTOL, i trzymamy je na półce. Części kompozytowe drukujemy ponownie: plik jest nasz, nie dostawcy.
Czego nie robimy: nie mamy sieci serwisowej w całych Włoszech i nie obiecujemy, że będziemy. Jeśli jesteś w Palermo, pojazd wraca do Genui albo przyjeżdżamy my, i to wpisujemy do kontraktu z określonymi terminami.
Twoje dane terytorialne nie opuszczają Europy.
Przetwarzanie odbywa się na pokładzie, a przechowywanie we Włoszech lub w Europie. Nie opieramy łączności na obcych konstelacjach, które ktoś inny może wyłączyć i których dane ktoś inny może odczytać.
To wybór, który kosztuje: europejski pasmo satelitarne jest droższe i mniej wygodne. Robimy to mimo wszystko, bo kto nam kupuje, fotografuje zbocza, granice i infrastrukturę, a te zdjęcia są jednym z terytorium, które fotografują.
Komora ładunkowa pierwszej serii nie jest jeszcze zamknięta.
Kto rozmawia z nami teraz, ma jeszcze możliwość zmiany interfejsów komory. Za pół miesiąca zostaną zamrożone, i twoja misja będzie musiała się do nich dopasować, a nie odwrotnie. To nie jest termin wymyślony, żeby cię pogonić: tak po prostu działa zamrożenie konfiguracji.
